sobota, 24 sierpnia 2013

Maraton Treningowy Blogerek edycja 9 - ZESTAW ĆWICZEŃ

Mam przyjemność przedstawić Wam zestawy ćwiczeń, przy których będziemy wylewać siódme poty podczas ósmej edycji Maratonu Treningowego Blogerek - projektu zapoczątkowanego przez Mokah. Zabawa polega na wykonywaniu danych zestawów ćwiczeń przez blogerki w tym samym czasie. Wzajemnie motywujemy się do aktywności fizycznej, wspieramy się i przede wszystkim: dobrze się bawimy!



UCZESTNICZKI DZIEWIĄTEJ EDYCJI MARATONU


W tej edycji przydatne będą...
- ciężarki lub butelki z wodą
- mata do ćwiczeń
PLAN DZIAŁANIA

- rozgrzewka: Total Body Warm-Up Stretching Routine: Kathy Smith (5:17)
zumba: Boom Boom by Black Eye Peas Zumba Routine (04:10)
- ćwiczenia na mięśnie brzucha: Power Zone Abs Workout: Denise Austin (10:44)
- ćwiczenia pleców i ramion: Wysmuklające ćwiczenia na plecy, ramiona i ręce - z hantlami (14:28)
- ćwiczenia na zgrabną pupę: Booty Workout: 8 Minutes To A Firm Butt (08:22)
- ćwiczenia na uda: Najlepsze Ćwiczenia na Wewnętrzną stronę Ud (08:59)
- ćwiczenia na dolne partie brzucha: 10 Minute Intense Lower Ab Workout (10:43)
- ćwiczenia na zgrabne nogi: Miley Cyrus Workout: Sexy Legs (17:39)
- ćwiczenia na piękny biust: Bust Booster Chest Workout (24:32)
- ćwiczenia na "boczki": Muffin Top Melter (08:03)
- stretching: 3 minute stretching (03:36)

ZESTAW ĆWICZEŃ

Total Body Warm-Up Stretching Routine: Kathy Smith

Zestaw zaproponowany przez mindy

Boom Boom by Black Eye Peas Zumba Routine

zestaw zaproponowany przez CzekoAdę

Power Zone Abs Workout: Denise Austin

zestaw zaproponowany przez Laurę

Wysmuklające ćwiczenia na plecy, ramiona i ręce - z hantlami 

zestaw zaproponowany przez Kasię

Booty Workout: 8 Minutes To A Firm Butt 

Zestaw zaproponowany przez Agnee

Najlepsze Ćwiczenia na Wewnętrzną stronę Ud 

zestaw zaproponowany przez Laurę

10 Minute Intense Lower Ab Workout 




zestaw zaproponowany przez keepdreamsclose


Miley Cyrus Workout: Sexy legs

zestaw zaproponowany przez CzekoAdę

Bust Booster Chest Workout




Muffin Top Melter


wstęp mnie "trochę" przeraża...


zestaw zaproponowany przez Alice

3 minute stretching 

zestaw zaproponowany przez Monikę

wtorek, 20 sierpnia 2013

Maraton Treningowy Blogerek edycja 9 - ZAPISY

Mam przyjemność zaprosić Was na dziewiątą edycję
Maratonu Treningowego Blogerek.
Zarezerwujcie sobie dwie godzinki w niedzielę, 25.08.
KLIKNIJ, aby zobaczyć, jak wyglądała
ósma edycja Maratonu Treningowego Blogerek.

Maraton Treningowy Blogerek jest projektem zapoczątkowanym przez Mokah. Polega na wykonywaniu tego samego zestawu ćwiczeń przez grupę blogerek w tym samym czasie. Pamiętajcie - ćwiczymy wspólnie, więc wzajemnie się wspieramy - bez żadnych wymówek! Każda z nas tworzy Maraton - dlatego oczekuję od Was zaangażowania, chętnie poznam Wasze propozycje dotyczące ćwiczeń.



ZASADY 

- Maraton trwa dwie godziny (razem z rozgrzewką i rozciąganiem)
- Gotowy zestaw ćwiczeń pojawi się dzień przed Maratonem
- Uczestniczki Maratonu są zobowiązane do zdania relacji w notce na swoim blogu 


WARUNKI WZIĘCIA UDZIAŁU W MARATONIE
1.Wyrażenie chęci udziału w komentarzu pod postem, zgłoszenie powinno zawierać:
- imię/pseudonim
- adres bloga
- proponowane filmiki z zestawami ćwiczeń (filmik maksymalnie dziesięciominutowy)
2. Umieszczenie na swoim blogu bannerka z aktywnym linkiem do wpisu o Maratonie
3. Umieszczenie na swoim blogu krótkiej relacji z Maratonu, według wzoru:
- zestaw, który podobał mi się najbardziej:
- zestaw, który podobał mi się najmniej:
- najbardziej męczący zestaw:
- w następnym maratonie zmieniłabym:

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Dziewczyno, nie bądź wulgarna.

Nigdy nie lubiłam, kiedy ktoś w moim towarzystwie bluźnił . W moim domu nikt nie używa wulgaryzmów i jestem ogromnie wdzięczna rodzicom, że dzięki ich wychowaniu krzywię się na każde usłyszane bluźnierstwo. Nie używam brzydkich słów i może jestem przewrażliwiona, ale nie trawię, kiedy ktoś używa ich przy mnie.

Rozumiem, że w niektórych sytuacjach, gdy poziom stresu i złości przekroczy dopuszczalną granicę ktoś chce sobie ulżyć. Z tego co wiem, amerykańscy naukowcy udowodnili nawet (właściwie czego oni jeszcze nie udowodnili...), że używanie wulgaryzmów obniża poziom stresu i tak dalej. Rozumiem też, że teoretycznie są to słowa jak każde inne i ktoś może stwierdzić, że przecież są po to, aby ich używać. No ale kurcze, bez przesady!

Podobno bluzganie jest męskie, pod warunkiem, że robi się to w gronie facetów, nie przy kobietach. Mam wrażenie, że na męskich spotkaniach jest to wręcz konieczność. Nie bluźnisz? Co z Ciebie za facet?! Na szczęście nie bywam na męskich spotkaniach. W ogóle cieszę się, że nie jestem facetem... Chłopaki, jeżeli nie potraficie sklecić zdania bez siarczystego słowa na K w roli przecinka - odzywajcie się do siebie, jak chcecie, ale nie spodziewajcie się, że zostaniecie posądzeni o bycie gentelmanami.

Jeżeli jednak facet uważa, że bycie wulgarnym w towarzystwie kobiet jest okay, niech nie odzywa się w ogóle. Bluźnienie jest tak samo okay, jak przepychanie się z dziewczyną w drzwiach, bekanie i pierdzenie. Nie... To nie jest okay.

Przechodząc do sedna sprawy... O ile odrzuca mnie używający wulgaryzmów facet, o tyle dziewczyna puszczająca ze swoich ust wiązankę niewybrednych słów jest u mnie na pozycji straconej. Dziewczyny chcą być fajne, pragną komuś zaimponować, jednak tak naprawdę robią krzywdę sobie samym. Dajmy na to przykład - Ani bardzo podoba się Michał i mimo że na co dzień jest spokojną, miłą dziewczyną, w towarzystwie Michała chce się pokazać i nagle zaczyna kląć jak szewc. Być może Michał chciał ją właśnie zaprosić na randkę, ale w ostatniej chwili zrezygnował, bo w końcu "jak dziewczyna może się wyrażać w taki sposób?". Okay. Przykład jest mocno przerysowany, ale chyba wiecie, o co chodzi?

Przytoczę tu opinię stuprocentowego faceta: dziewczyna powinna być miła, uśmiechnięta, kulturalna i delikatna i przy okazji nie powinna przesadzać z alkoholem, bo to jest lekko mówiąc, żałosne. Alkohol, fajki, wulgaryzmy powinny być "zarezerwowane" dla facetów. Oczywiście mężczyźni nie są w żadnym stopniu usprawiedliwieni i to, że nie są płcią piękną nie zwalnia ich z podstawowych zasad kultury osobistej. Moje zdanie w tej kwestii jest bardzo podobne, ale prawdopodobnie dla Was, dziewczyny, opinia faceta jest bardziej wartościowa. Najpiękniejszy uśmiech i najfajniejsza sylwetka nie uratuje dziewczyny w oczach mężczyzny, jeżeli ta dama przeklina jak szewc, upija się do nieprzytomności i w międzyczasie pali papierosy. Bo to jest, brzydko mówiąc, dziewczyna na raz. Nie chodzi koniecznie o jednorazowe pójście do łóżka. Po prostu z taką dziewczyną facet chętnie się pobawi na imprezie, ale nie będzie o niej myślał "na serio".

Skąd w ogóle taki pomysł na post? Aktualnie pracuję na koloniach jako ratownik WOPR. Dzieci, którymi zajmuję się na plaży, pochodzą ze środowisk patologicznych i niestety, nie da się tego ukryć. Chłopcy, którzy kończą drugą klasę podstawówki poza, zwyczajnie chamskim zachowaniem wobec opiekunów (ja im jeszcze nie podpadłam...) szczycą się szeroką gamą bluźnierstw. Wiadomo jak duży wpływ ma tutaj wychowanie dzieci w domu. Rekord świata pobiła słodka dziewczynka w różowym kostiumiku, w wieku około 7 lat, która stanęła w szeregu i z uśmiechem na buzi powiedziała do koleżanki "o ku*wa, mam mokrą d*pę". Przy mnie i przy wychowawcy. Nawet nie było jej głupio, kiedy zwróciłam jej uwagę.

Postanowiłam przeprowadzić eksperyment. Dzieciaki, które zabluźniły w wodzie bezwarunkowo kończyły kąpiel. Jeżeli miały z tym jakiś problem (a tutaj zdarzały się pyskówki w stylu "Nie wyjdę z wody, to nie fair"), wołałam całą grupę do szeregu i odsyłałam na ręczniki wszystkich, informując, że kończą kąpiel przez osobę, która przeklinała. Jeżeli nie wychowali ich rodzice, wychowa ich CzekoAda.

Być może jestem przewrażliwiona, być może przesadzam, ale dla mnie jest to ogromny problem. Czy faceci są z jakichkolwiek powodów usprawiedliwieni i mogą bluzgać?
Czy przeklinanie dzieci z podstawówki jest według Was na porządku dziennym?

niedziela, 18 sierpnia 2013

5 najbardziej irytujących piosenek tego lata

W odpowiedzi na post Pauli z bloga One little smile postanowiłam stworzyć własną top listę piosenek tego lata, które najbardziej działają mi na nerwy.

TOP LISTA NAJBARDZIEJ IRYTUJĄCYCH PIOSENEK TEGO LATA

1. PATTY - Nie ma nas


W mojej top liście najbardziej irytujących piosenek ten utwór zasługuje na pierwsze miejsce.
Po pierwsze: niezwykle ambitny tekst. No serio. Dajmy na to fragment:
Nie mów nic,
Daj mi żyć
Nie chcę się męczyć znów,

Szkoda słów
Odejdź już,
Nie ma i nie będzie mnie tu
oddaliłam się od Ciebie,
Strata czasu
Nie chcę więcej cierpieć i patrzeć jak
Jesteś z nią, dotykasz ją wciąż


Po drugie: wspaniałe częstochowskie rymy
+ rytm przypominający piosenkę z przedszkola:
ta ta ta ta TA (wdech) ta ta ta ta TA

Niezwykle znaczący jest też fakt, że tej piosenki nie znałabym w ogóle, gdybym nie przyjechała jako ratownik na kolonie. Jakieś pięćdziesiąt razy dziennie słyszę z ust ośmioletnich dziewczynek tekst:
Zabiłeś tę miłość, zabiłeś nas.
...a tego to ja "Nie zniesę"

2. SYLWIA GRZESZCZAK - Pożyczony



Podobnie jak autorka bloga za-wysoko nie lubię, gdy badziewna piosenka wpadnie mi w ucho, siedzi w głowie i wyjść nie może. Bo w końcu już chyba wszyscy wiedzą, że...
to zły zwyczaj 
Pożyczać
Chociaż z drugiej strony rozumiem - gdyby jakaś dziewczyna
"pożyczyła" sobie mojego faceta, to też bym się wkurzyła...

3. PSY - Gentelman

Tak samo jak nie lubiłam Gangam Style tak samo nie trawię Gentelman. Mój R. lubi obie piosenki, ja, gdy je słyszę dostaję szału. Nie lubię i raczej na pewno nie polubię. Słyszę ją, nieładnie mówiąc, do obrzydzenia - na koloniach takie hiciory goszczą na każdej imprezie kilkakrotnie, a imprez jest sporo. Zaskakuje mnie fakt, że za każdym razem dzieciaki dosłownie szaleją ze szczęścia, gdy słyszą Gentelman.

4. RED LIPS - To co nam było



Kolejna piosenka wałkowana do znudzenia w radio. Powiedzcie mi, czemu w kółko musimy słuchać tych samych, dennych piosenek, skoro na świecie są kilogramy wartościowej muzyki z przekazem?

5. WEEKEND - Ona tańczy dla mnie



Nie jestem pewna, czy ta piosenka zalicza się do letnich hitów, w końcu stała się popularna i irytująca już wcześniej. Nie znoszę tej maniery wokalisty, tego durnego tekstu i całej stylistyki.


Poza piosenkami, które według mnie zasługują na specjalne wyróżnienie warto wspomnieć również o Ewelinie Lisowskiej i jej W stronę słońca oraz Honey i Nie powiem jak

Nie traktujcie tego posta zbyt poważnie - jest to przegląd piosenek, które irytują mnie, nie mówię, że Wy również musicie ich nie lubić. Nie kierowałam się zasadą O gustach się nie dyskutuje, ale mój jest najlepszy. Jest to moje (bardzo) subiektywne zdanie i być może Was irytowałyby piosenki, które ja lubię.

EDIT: Ale ze mnie hejter...

Rozmówki damsko-męskie odcinek 2

Zapraszam na kolejny odcinek cyklu Rozmówki damsko-męskie, czyli na kolejną porcję mądrości z rozmów między mną, a moim chłopakiem.

♥ ♀
 
Siedzimy w pracy, akurat pracowaliśmy na tej samej zmianie.
 
ja: Jak to jest, że z Tobą mi tak szybko mija czas, a jak siedzę sama to mi się tak dłuuuży...
R: Bo ja jestem gruby i pochłaniam czas.


***
Bijemy się o jakąś głupotę...

R: Ty debilu!
ja: Że niby to było do mnie?!
R: A widzisz tu innego debila?!

***

Wracamy z plaży, wyciągam dłoń w stronę R.
R: Czego chcesz? Nie dostaniesz pieniędzy!


***

R. przegląda coś w Internecie, w pewnym momencie odwraca się i mówi...

R: Gdzie jest wcięcie w talii?
ja: No... w talii.

Pokazuję wcięcie w talii, R. patrzy na mnie, później na siebie...

R: Ja to chyba swoje zjadłem.


Poprzednie odcinki cyklu Rozmówki damsko-męskie znajdziecie TUTAJ.

FACEBOOK  II  BLOGLOVIN  II  PINTEREST

Dziewiętnaste urodziny

Ostatnio nie jestem na bieżąco z blogowaniem. Aktualnie przebywam nad morzem - opalam się, jem dużo dobrych rzeczy i przy okazji... pracuję. Dzisiaj, po kilkugodzinnym plażowaniu, grupy kolonijne wybrały się na wycieczkę, a ja mam chwilkę, żeby zająć się blogiem.

12. sierpnia obchodziłam dziewiętnaste urodziny i muszę przyznać, że był to naprawdę piękny dzień. Pogoda na plażowanie nie dopisała, więc dzieciaki wolały wybrać się na boisko i o kąpieli w morzu nie było mowy. Mieliśmy więc dzień wolny od pracy...


Tuż po znienawidzonym dźwięku budzika usłyszałam ukochany głos mojego faceta. Proste "wszystkiego najlepszego. kocham Cię" z jego ust wyraziły więcej niż tysiąc słów... Dostałam najpiękniejszy na świecie, biały zegarek, który wygląda jak skradziony z obrazka na weheartit i jestem w nim zakochana po uszy.



Po śniadaniu wybraliśmy się na plażę. Ciasto przygotowane na drogę, świetnie sprawdziło się jako urodzinowy tort. W ciacho wbiliśmy racę tortową, ale... nie zabraliśmy ze sobą zapalniczki ani zapałek. Dzięki uprzejmości pary plażowiczów, którzy pożyczyli nam zapalniczkę (pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję!) miałam urodzinowy tort z prawdziwego zdarzenia!




Po kolacji spotkała mnie niezwykle miła niespodzianka. Aktualnie pracuję jako ratownik w ośrodku kolonijnym. Siedzieliśmy sobie z R. w pokoju i w pewnym momencie usłyszeliśmy pukanie do drzwi. R. otworzył, a ja ujrzałam kilku pracowników ośrodka i chwilę później usłyszałam "sto lat!" w ich wykonaniu. Mało tego, otrzymałam taki oto wspaniały tort. (już drugi tego dnia!)

Wieczorem wybraliśmy się z R. do sąsiedniego miasta na rybkę. Trafiliśmy do rewelacyjnej knajpki, w której zjedliśmy smaczną rybę, posiedzieliśmy sobie w ogródku restauracyjnym i... słuchaliśmy szanty na żywo. Świetna sprawa! Klimatyczne wnętrze knajpki ujrzycie wyżej, obok zdjęcia zegarka.

Spędziłam świetne urodziny w towarzystwie mojego faceta oraz morza Bałtyckiego. Podczas telefonicznych życzeń wszyscy wypominali mi, że to moje ostatnie "naście" Razem z przyjaciółką doszłyśmy do wniosku, że zamiast obchodzić dziewiętnaste urodziny powinnyśmy świętować drugą osiemnastkę. Później trzecią, czwartą itd...

Fajne miejsca w sieci #7

- Z czym na studia, czyli czym, gdzie i jak notować

- Tablica inspiracji - planer

- Przestań w końcu się bać i ZRÓB TO

- 15 kreatywnych gadżetów kuchennych

- Pozytywne skutki awarii prądu

Poprzednie Inspiracje tygodnia znajdziecie klikając na poniższy obrazek.


Poprzednie posty z cyklu znajdziecie tutaj.

  FACEBOOK II BLOGLOVIN II PINTEREST II GOLDENLINE

sobota, 10 sierpnia 2013

fot. Ilona Iwańska







fotograf: Ilona Iwańska
make up: Kamila Patyna Make Up
ubrania: Bubba Gamp

Maraton Treningowy Blogerek edycja 8 - ZESTAW ĆWICZEŃ

Mam przyjemność przedstawić Wam zestawy ćwiczeń, przy których będziemy wylewać siódme poty podczas ósmej edycji Maratonu Treningowego Blogerek - projektu zapoczątkowanego przez Mokah. Zabawa polega na wykonywaniu danych zestawów ćwiczeń przez blogerki w tym samym czasie. Wzajemnie motywujemy się do aktywności fizycznej, wspieramy się i przede wszystkim: dobrze się bawimy!


UCZESTNICZKI ÓSMEJ EDYCJI MARATONU TRENINGOWEGO BLOGEREK

Letniaa aura sprawiła, że większość uczestniczek poprzedich edycji korzysta z uroków wakacji, więc jutro będziemy trenować w wyjątkowo małym gronie.

- Agata www.life-mindy.blogspot.com
- Zofija www.fit-fit-and-fit.blogspot.com

W tej edycji przydatne będą...
- ciężarki lub butelki z wodą
- mata do ćwiczeń
ZESTAW ĆWICZEŃ










środa, 7 sierpnia 2013

Maraton Treningowy Blogerek edycja 8 - ZAPISY

Mam przyjemność zaprosić Was na ósmą edycję
Maratonu Treningowego Blogerek.
Zarezerwujcie sobie dwie godzinki w niedzielę, 11.08.
KLIKNIJ, aby zobaczyć, jak wyglądała
szósta edycja Maratonu Treningowego Blogerek.

Maraton Treningowy Blogerek jest projektem zapoczątkowanym przez Mokah. Polega na wykonywaniu tego samego zestawu ćwiczeń przez grupę blogerek w tym samym czasie. Pamiętajcie - ćwiczymy wspólnie, więc wzajemnie się wspieramy - bez żadnych wymówek! Każda z nas tworzy Maraton - dlatego oczekuję od Was zaangażowania, chętnie poznam Wasze propozycje dotyczące ćwiczeń.


ZASADY
- Maraton trwa dwie godziny (razem z rozgrzewką i rozciąganiem)
- Gotowy zestaw ćwiczeń pojawi się dzień przed Maratonem
- Uczestniczki Maratonu są zobowiązane do zdania relacji w notce na swoim blogu

WARUNKI WZIĘCIA UDZIAŁU W MARATONIE
1.Wyrażenie chęci udziału w komentarzu pod postem, zgłoszenie powinno zawierać:
- imię
- adres bloga
- proponowane filmiki z zestawami ćwiczeń (filmik maksymalnie dziesięciominutowy)
2. Umieszczenie na swoim blogu bannerka z aktywnym linkiem do wpisu o Maratonie
3. Umieszczenie na swoim blogu krótkiej relacji z Maratonu, relacja polega na uzupełnieniu:
- zestaw, który podobał mi się najbardziej:
- zestaw, który podobał mi się najmniej:
- najbardziej męczący zestaw:
- w następnym maratonie zmieniłabym:

wtorek, 6 sierpnia 2013

Sesja zdjęciowa - część I

Ostatnio znowu sporo się u mnie dzieje, pracuję na basenie, a w wolnych chwilach staram się odsapnąć na świeżym powietrzu w towarzystwie mojego chłopaka, z którym mijam się w pracy (np. ja pracuję rano, on po południu) Powoli zbieram siły na napisanie porządnego posta, dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia pierwszej części zdjęć z sesji, która odbyła się w Radomiu.









fotograf: Ilona Iwańska
make up: Kamila Patyna
ubrania: Bubba Gump

..............................